poezja, wiersze

schyłek jesieni

Schyłek jesieni

Wyjrzałam przez okno ,
Za nim klon jesienny
Stateczny ,półwieczny,
Olbrzymi i piękny.
Liść jeden porwany przez wiatr
Poszybował ku niebu.
Zawirował ,zatańczył
Na tle nieba o barwie purpury
I opadł..............
Już nie wiem który...?
Pozostały na drzewie tylko
Trzy, w kolorze złota i miedzi.
Jesień odchodzi krokami wielkimi...
Właśnie spada z nieba śnieżynka...
Nadchodzi zima....

Kategoria:
Debiuty amatorskie

Tagi tego wiersza:
jesień

Pozostałe wiersze autora:

schyłek jesieni (banaszewska magdalena)

Warto zerknąć również na te rzeczy: przynajmniej raz w tygodniu stosuję dobre maski do włosów . Włosy odwdzięczają się połyskiem i zdrowiem, a ja zbieram moc komplementów. Moje włosy polubiły profesjonalny krem do włosów . Tylko on jest w stanie wygładzić nieposłuszne włosy. Stosuję go zawsze na końcu stylizacji, ale przed użyciem suszarki.



2007 © wszelkie prawa zastrzeżone