Moja Biblia
I stała się po zmroku rzecz straszna i ciemność nastała wieczna, a słońce nie znało już wschodu i zachodu i przepadło w bezkresnej czeluści oceanu
A ludzie w popłochu uciekali z domów, a zapach palonych ciał ludzkich przyprawiał o omdlenie.
A księżyc przez wieki światło od słońca pożyczał, a teraz bał się pokazywać nie chcąc ukazać swej obnarzonej strony.
I rzekł tedy księżyc: ciemność dni jasne pożera i czyni mnie niewidzialnym dla oczu ludzkich ,a gwiazdy oogniem piekielnym płoną.
Widząc i słysząc to lud w panikę i popołoch popadł i człowiek bojąc się śmierci gardła podrzynał sobie i bliźnim.
Świat stał się dla nich niewidzialny, a duch szatana i w ich rozumy i poczynania wkradł się niczym wiatr między kłosy żyta.
A źródła krwią bruzgały, niczym serce włócznią rozdarte, i gęsta mgła spowiła ich chude ciała, a oczy ich łzawiły z bólu.
I biec już nie mogli, upadali na kolana a potem na twarz jak zwierzyna leśna.
A gdy przestali oddychac, silniejsi ciała ich rozrywali i mięso jedli wybierając zębami to co najlepsze A gdy już nakarmili swe zgłodniałe żołądki, spragnieni w dłonie krwi nabierali niczym wino i pili bez opamiętania.
A były wśród nich kobiety czyste i brzemienne, ale i one karmiły swoje potomstwo zwłokami swych mężów i krwią grzeszników , bezpłodne się stawały , a dzieci w ich brzuchach umierały i gniły a one razem z nimi niczym jabłka na drzewach.
A jabłek na drzewach nie było, tylko ludzkie głowy wisiały, a swąd ich ciał przeszywał nozdrza jak ostrze harpuna ciało wielorybie przekłuwa na wylot, godząc je śmiertelnie.
I Ziemia rozstąpiła się, a oni wpadali do przepaści bez dna ginąc bez powrotu, A szatan przemówił przez jednego z nich: Jam teraz jest pan wasz, który śmierć i zagłade przynosi, ból i cierpienie,płacz i łzy, strach i lęk. A czas ostateczny dla was przyszedł i ja osądze każdego z osobna i pękną Wam serca, a ja je w kamień zamienie, a ciała wasze w głazy.
Wody wszelakie na lądy się wdarły, i wulkany magmą pluły gorącą, a lud już wiedział, że życia na ziemi nie ma i śmierć czuli w powietrzu.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biblia
Pozostałe wiersze autora:
Moja Biblia (Balicki Jakub) Zabrałeś (Balicki Jakub)
Warto zerknąć również na te rzeczy: Jedynie profesjonalne lakiery do paznocki potrafią przeciwdziałać problemom z Twoimi zniszczonymi paznokciami.
Zawsze powatarzam, że pasta do włosów to nie grzech, jeśli kosmetyk ma też inne właściwości pielęgnujące włosy. Wybieram pasty i woski takich firm, jak Alfaparf, Chi albo Goldwell.
|