poezja, wiersze

Kręte schody

Idę...
mam przed sobą tylko kręte schody w dół
światło gdzieś zanika
straszna ciemność

słyszę niewyraźnie czyjeś głosy
jakiś chór - nuci wciąż melodię całą wieczność

Mamo
choć na chwilę
weź na ręce... przytul mnie
tutaj jest tak zimno
boję się

zapal... płomyk świecy
towarzyszem będzie twym
on rozjaśni mrok
osuszy łzy

czasem chcąc zapomnieć
marzę o nim albo śnię
biały chleb mam w swoim ręku
a na ustach białą pieśń

mała marzycielko
tylko w wyobraźni swej
możesz być tancerką
w białej sukni w jasny dzień

unieś się jak kiedyś
delikatnie cichuteńko
tam zatańczysz z wiatrem
promyk słońca bedzie grał

rzuć w niepamięć to co rani
wspomnij łąkę białych kalii
chciałaś tańczyć mgłą okryta
biegać - stopą ziemi nie dotykać

Tutaj jednak moja mała
w ciemnej celi ci została
oprócz mokrych ścian
podłogi
- wyobraźnia i sen błogi.

Kategoria:
Debiuty amatorskie

Tagi tego wiersza:
strach, ciemność

Pozostałe wiersze autora:

Kręte schody (Aleksandrowska Noemi)

Warto zerknąć również na te rzeczy: Dobry sklep dla kobiet to także szczotki do włosów czyli niezbędne dla każdej z pań kosmetyczne dodatki, pomocne w osiągnięciu wymarzonego wizerunku. Zawsze powatarzam, że pasta do włosów to nie grzech, jeśli kosmetyk ma też inne właściwości pielęgnujące włosy. Wybieram pasty i woski takich firm, jak Alfaparf, Chi albo Goldwell.



2007 © wszelkie prawa zastrzeżone